Atrakcje turystyczne

0
716

„Jestem za młody, żeby zbierać naczynia!” Tak, te słynne ostatnie słowa wyszły mi z ust wkrótce po przeprowadzce do Niemiec. Wszędzie widziałem te rzeczy – dekorowanie ścian w domu przyjaciela, przepełnienie jedzeniem na spotkaniu z potluckami, sprzedawane na stoisku przed pocztą. I nie zapomnij o każdym bazarze zakupów – stół otoczony szaleństwem pań z pewnością miał dobrze zaopatrzony wybór z Polski lub Włoch.

Przez pierwsze kilka lat opierałem się jego kuszącemu urokowi i uwierzcie mi, czy nie, mój mąż najpierw się poddał. Byłem pochłonięty stosem rzeźbionych drewnianych skrzynek, gdy mój mąż badał pobliski stolik z ceramiką. Następnie wypowiedział te dziewięć słów, których prawdopodobnie żałował odtąd: „co sądzisz o zakupie polskiej ceramiki?” Było już po wszystkim. Po południu wróciliśmy do domu z pięcioma różnymi elementami, ale to był dopiero początek – niezliczone wzory, każdy możliwy do wyobrażenia kolor oraz mnóstwo kształtów i rozmiarów – okazało się, że nie tylko nie byłem zbyt młody, potrzebowałem tego wszystkiego.

Kilka miesięcy później wybrałem się na pierwszą wyprawę po polskiej ceramice z USO – wiesz, że spędzasz szalone 30 godzin w stanie wywołanym przez ceramikę, to nie ma znaczenia, jak bardzo ja- wydawać euforię. Wszyscy wsiadają do dużego autobusu turystycznego o piątej wieczorem o 21:00, a około 4:30 zaczyna się szaleństwo zakupowe. Właściciele sklepów wiedzą, kiedy przyjeżdżają autobusy i wstają wcześnie z łóżka, aby zarobić dodatkowe pieniądze. Każdy sklep to wyścig – nie tylko z twoimi nowymi przyjaciółmi w autobusie, ale z kolejnym autobusem, przed którym musisz pozostać. Talerze obiadowe, talerze deserowe, filiżanki do kawy i spodki, naczynia do serwowania, naczynia do pieczenia, zestawy do herbaty, solniczki i pieprzniczki – wszystko, czego potrzebujesz do kuchni lub jadalni. Ostatnio widziałem przedmioty ceramiczne, których można używać poza kuchnią, takie jak dekoracje ścienne, doniczki i niektóre niegrzeczne, o których nie wspomnę … Niektórzy ludzie mają swój ulubiony wzór, a inni, jak ja, mieszają i łączą dla eklektycznego wyglądu (łatwiej je również wymienić, jeśli, nie daj Boże, coś się zepsuje). Zatrzymaj się tylko na krótki lunch z gulaszem, aby utrzymać poziom energii i kontynuować.

Podróż to także doświadczenie edukacyjne, a nie tylko szansa na utratę kontroli. Patrząc na ceramikę, staraj się kupować tylko przedmioty „kategorii 1”. Kategoria wskazuje poziom wad, więc im wyższy, tym lepszy. Ceramika kategorii 1 jest bezpieczna dla piekarników do 425 stopni F i może być myjona w zmywarce (chociaż nie ufam jej … Nie ufam nawet mężowi, że umyje ją ręcznie … jeśli zobaczysz moją kolekcję kryształowych szklanek, zrozumiesz ). Kategoria 2 nadaje się do piekarnika w temperaturze do 325 stopni F i „prawdopodobnie” można myć w zmywarce. Kategoria 3 i wyższa powinna być używana wyłącznie do serwowania. Ponadto, jeśli znajdziesz na dole etykietę „unikat”, wzór jest oryginalny w sklepie, w którym go kupiłeś. Złota reguła zakupów polskiej ceramiki w Polsce to: jeśli znajdziesz kawałek / wzór, który ci się podoba, kup go tam! Prawdopodobnie nie będziesz w stanie znaleźć dokładnie tego samego elementu nigdzie indziej, więc jeśli możesz znieść pomysł potencjalnej utraty kilku dolarów w porównaniu do zdobycia tego specjalnego elementu, zrób to!

Około 17:00 czas wracać. Autobus jest zatłoczony, przestrzenie bagażowe pod autobusem są tak pełne, jak to tylko możliwe, a każdy wyboj na drodze, po której się poruszasz, wywołuje zaniepokojone „westchnienie” ze strony wyczerpanych klientów. Stuttgart USO automatycznie przyznaje każdemu dwa miejsca i do tego czasu odmawiasz cichą modlitwę za ten genialny profit. Wracasz, aby pisać około wczesnych godzin 3 nad ranem i ledwo masz energię, by wyczarować to małe białe kłamstwo dla małżonka dotyczące tego, ile * faktycznie * wydałeś. Twoje ciało krzyczy z mieszaniną wyczerpania i skurczów z autobusu, ale było warto! Zwłaszcza, gdy wrócisz do stanów – obejrzyj QVC, a zobaczysz, co mam na myśli. Pewnego dnia te głupie, uśmiechnięte panie sprzedawały jeden talerz deserowy za 42 USD!

Podsumowując, polecam wybrać się z grupą do Polski, a nie tylko z tobą i rodziną. Wycieczki autobusowe, choć napięte i musisz zgodzić się na harmonogram grupowy, jest to lepsze niż kradzież samochodu (co zdarza się dość często – i jak myślisz, jak łatwo będzie go wyśledzić w byłym bloku wschodnim?) . Słyszałem tak wiele z tych opowieści o podnośnikach samochodowych – jedna kobieta przyprowadziła męża, by oglądał samochód… on to zrobił – patrzył, jak wyjeżdża z parkingu. Miałem koleżankę, która powiedziała mi, że pojedzie swoim samochodem do Polski tylko, jeśli jej mąż pojedzie ORAZ on jedzie samochodem w kółko na parkingu, kiedy robi zakupy. Widziałem także małe grupy, czy to przyjaciół, czy zorganizowane przez zaradnego małżonka wojskowego, wynajmującego wyczarterowany autobus i kierowcę. Każda z nich stanowi część rachunku. Nie tylko pozostawiają jazdę komuś innemu, ale kupują sobie spokój. Lepiej dmuchać na zimne!

Gotowy do wyjścia?